salus24.pl

Nieregularnik stowarzyszenia Salus

Podczas noworocznej konferencji prasowej premier Beata Szydło, wraz z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem i ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Błaszczakiem, zapowiedzieli modernizację polskiej armii. Głównym celem ma być rozwój z zakresu obrony terytorialnej, przeciwrakietowej i cybernetycznej. Plany wydają się interesujące, jednak jak bumerang, wraca pytanie dotyczącej polskiej marynarki wojennej, która od lat wymaga modernizacji.

Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia o realizacji Programu Modernizacji Technicznej zakładającej budowę nowych okrętów, w tym trzech korwet Miecznik. Niestety plany budowy nowych okrętów coraz częściej są przesuwane w czasie. Światełkiem w tunelu dla polskiej marynarki, może okazać się pomysł zakupu dwóch fregat typu Adelaide od australijskiego rządu. Okręty są co prawda używane, jednak mogą uzupełnić braki w polskiej marynarce.

 Fregaty typu HMAS Melbourne i HMAS Newcastle, to okręty zbudowane na przełomie lat 80. i 90., które dekadę temu zostały w pełni zmodernizowane. Budową przypominają polskie jednostki, dzięki czemu nasi marynarze mogliby szybko się na nich odnaleźć. Przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach zdradził, iż cały czas trwają rozmowy, nad decyzją zakupu australijskich okrętów. Problem jednak w tym, że owa wymiana handlowa nie idzie w parze z oficjalnymi planami MON. Kupno używanych okrętów mógłby zawiesić plany pracy nad budową nowych statków, gdyż zakupione fregaty dublowałyby zadania wybudowanych Mieczników.

 Niezdecydowanie polskiego rządu niekorzystnie wpływa na plany Australijczyków. Przywołany Michał Jach wspomina, iż – Australijczycy naciskają, gdyż muszą podjąć decyzję co zrobić ze starymi jednostkami. Rząd australijski planuje budowę niszczycieli typu Hobart, które miałyby zastąpić wspomniane fregaty. Utrzymanie tylu okrętów jest nieopłacalne, więc rząd albo sprzeda, albo zutylizuje stare modele. Polski rząd wyjaśnia jednak, że oprócz australijskiej oferty, otrzymał również propozycję zakupu francuskich okrętów typu Scorpene oraz niemieckich typu HDW 212 i 214A. Ponadto przewodniczący MON mocno naciska, by fundusze na polską marynarkę wojenną, oscylowały głównie wokół polskich przedsiębiorców.

 Decyzja o zakupie używanych okrętów jest przesuwana w czasie, podobnie jak prace nad budową nowych. Jedyne co jest pewne, to fakt, iż polska marynarka wojenna potrzebuje nowości, gdyż obecnie wykorzystywane okręty wymagają wymiany. W takiej sytuacji debatowanie i brak decyzji, jest bardzo niekorzystne dla polskiej marynarki wojennej i bezpieczeństwa narodowego.

 

Źródła:

 

http://www.tvn24.pl

 http://www.polsatnews.pl

 http://www.polskieradio.pl